Podsumowanie roku i postanowienia noworoczne

Co roku, robię postanowienia noworoczne. Część z nich udaje mi się spełnić, inne nie, ale mimo wszystko samo planowanie i zastanawianie się, co chciałabym zrobić w kolejnym roku daje mi dużo radości. W zeszłym roku, 12 stycznia opublikowałam także pierwszy wpis na tym blogu, w którym podzieliłam się moimi postanowieniami.

Po ciężkim roku 2017 postanowiłam, że przede wszystkim będe dla siebie dobra. Napisałam:

Bycie dla siebie dobrym to dbanie o zdrowy sen, który zapewnia odpowiedni wypoczynek.

Bycie dla siebie dobrym to zdrowe odżywanie, które dostarczana organizmowi energię, a nie zabija go.

Bycie dla siebie dobrym to wartościowe spędzanie czasu, które nas ubogaca.

Bycie dla siebie dobrym to pozwolenie sobie na niedoskonałość i na błędy.

Bycie dla siebie dobrym, to patrzenie na siebie z miłością, podziwem i akceptacją.

Bycie dla siebie dobrym to otaczanie się ludźmi, którzy nas umacniają a nie niszczą.

Bycie dla siebie dobrym to aktywny tryb życia, regularne badania i opieka nad swoim ciałem.

Bycie dla siebie dobrym to znalezienie czasu na swoje pasje i drobne przyjemności.

Słowa te, nadal pozostają dla mnie aktualne, i chcę je wcielać w życie w roku 2019.

2018 rok był ciężki, ale bogaty w sukcesy:

  • Obroniłam pracę magisterską i zakończyłam studia z wynikiem bardzo dobrym
  • Zmieniłam pracę. Była to jedna z najlepszych decyzji.
  • Zrobiłam kurs i zostałam doulą.

Miniony rok był także bardzo udany pod względem wyjazdów wakacyjnych

  • W marcu zwiedziliśmy Południe Włoch: Materę, Pompeje i Neapol
  • W sierpniu przejechaliśmy na rowerach trasę Alpe-Adria z Villachu do Grado
  • We wrześniu byliśmy w Bergamo i Mediolanie

Jak widać, Włochy zdecydowanie zdominowały nasze wakacyjne destynacje. Nie ukrywam, że jak narazie jest to mój ulubiony kierunek. Pewnie dlatego, że po włosku porozumiewam się swobodnie i z radością ćwiczę mój język podczas konwersacji z mieszkańcami.

2018 rok, był dla mnie ważny, pod względem dbania o swoje zdrowie psychoczne. Po bardzo ciężkim początku roku, zdecydowałam się w końcu na wizytę u psychiatry i we wrześniu rozpoczęłam terapię. Przede mną rok pracy z psychoterapeutą. Bardzo się na to cieszę, ponieważ już te 4 miesiące bardzo mi pomogły.

Spędziałam dużo miłych chwil z Mężem, Rodziną i Przyjaciółmi. Ogólnie rzecz biorąc rok 2018 można zaliczyć do udanych.

To co nie wyszło, to wartościowe spędzanie czasu. Zdecydowanie zbyt wiele cennych minut zmarnowałam w Internecie. Do poprawy jest także kwestia aktywności fizycznej – po bardzo aktywnych wakacjach popadałm w całkowitą stagnację – oraz kwestia zdrowego odżywiania.

Jak chodzi o moje cele na 2019 to jest ich całkiem sporo, i są dość konkretne.

  1. Naszym największym zadaniem na ten rok, jest kupno i urządzenie mieszkania.
  2. Dla mnie osobiście będzie to rok troski o zdrowie psychiczne i systematycznego porządkowania pewnych spraw.
  3. Nie omijać śniadań.
  4. Ćwiczyć 3 razy w tygodniu
  5. Zmniejszyć spożycie mięsa do minimum
  6. Codziennie rozciągać się przez 10 minut
  7. Podjąć się Duchowej Adpopcji Dziecka Poczętego
  8. Uszyć włanoręcznie spódnice
  9. Rozwinąć moją doulową działaność (zwiększyć widoczność w internecie, nagrać min. 2 filmiki i poprowadzić jedne warszraty)
  10. Nie kupować nowych ubrań (doszłam do momentu w którym moja garderoba jest całkowicie kompletna a nawet przepełniona)

Jak widzicie, jedne cele są mniejsze, inne większe, ale mam nadzieję że wszystkie uda mi się zrealizować.

Aby ze spokojem zacząć Nowy Rok, w styczniu nie korzystam z Social Mediów. Chciałabym zastanowić się na swoim dalszym rozwojem i priorytetami bez zbędnych rozpraszaczy, i zobaczyć jak się czuję bez ciągłego „bycia w kontakcie”.

Życzę Wam Dobrego roku 2019 🙂