8 powodów, dla których lubię być żoną

8 powodów, dla których lubię być żoną

Przyznam się Wam, że uważam małżeństwo za wspaniałą przygodę. Od dnia, w którym jako nastolatka poznałam mojego Ukochanego Programistę czekałam z niecierpliwością na moment kiedy będę mogła nazywać się jego żoną i nie rozczarowałam się. Mimo wielu trudnych chwil myślę, że małżeństwo to jedna z najwspanialszych rzeczy jaka mnie spotkała. Dzisiaj z okazji rozpoczynającego się Tygodnia Małżeństwa, opowiem Wam o ośmiu powodach, dla których bardzo lubię być żoną.

  1. Mam towarzystwo o każdej porze.

Mój mąż jest zawsze przy mnie, zawsze mam się do kogo odezwać i nigdy nie czuję się samotna. Robimy razem sporo rzeczy, ale jednak większość czasu każde z nas spędza zajęte swoimi sprawami. Mimo to, wzajemna obecność jest dla mnie budująca. Czuję się bezpiecznie i spokojnie, kiedy wiem że mój Ukochany siedzi kilka metrów dalej. Wiem, że zawsze mogę liczyć na pomoc, radę czy nowy kawał. Towarzystwo mojego męża jest mi bardzo miłe i czuję się dość nieswojo kiedy nie ma go w pobliżu.

  1. Nie jestem sama w radzeniu sobie z codziennością.

Życie we dwoje jest po prostu łatwiejsze. Mamy dwie wypłaty, możemy się podzielić obowiązkami, kiedy jedno z nas gorzej się czuje, drugie się nim opiekuje. W małżeństwie jesteśmy we dwoje, i nasze dobre życie jest zasługą nas obojga. Choć generalnie mamy dość tradycyjny podział obowiązków, czyli ja zajmuję się domem, a mój mąż wszelkiego rodzaju naprawami i „męskimi zajęciami”, to w okresach kiedy mam bardzo dużo na głowie Ukochany mnie odciąża i jakoś się wszystko kręci. Żyję ze świadomością, że zawsze mogę poprosić o pomoc i zawsze zostanie mi ona udzielona. Taka świadomość do dla mnie poczucie bezpieczeństwa i niezaprzeczalny plus życia we dwoje.

  1. Mam się dla kogo starać.

Lubię się starać dla mojego męża, ładnie się ubrać, ugotować coś dobrego. On w żaden sposób tego ode mnie nie wymaga, ale wiem, że sprawia mu to radość. To działa w dwie strony. Mój Ukochany sprawia mi małe radości i stara się dla mnie. Dzięki temu nasze życie jest odrobinę lepsze, a druga połowa szczęśliwsza. To dla mnie bardzo ważne.

  1. Czuję się bezpiecznie

W naszym małżeństwie czuję się bezpiecznie. Wiem że moje serce zostało oddane w dobre ręce. Wiem, że mój mąż pragnie mojego dobra, nigdy mnie nie skrzywdzi i nie opuści. Wiem że troszczy się o naszą rodzinę, myśli o jej przyszłości i stara się żeby dobrze nam się żyło. Mój Ukochany jest bardzo rozsądny, czasami hamuje moje szalone pomysły, ale to tylko w trosce o moje bezpieczeństwo :). Wiem, że zawsze mogę na nim polegać, że będzie kiedyś bardzo dobrym tatą. Mój mąż jest dla mnie prawdziwą ostoją i głową rodziny, a ja z wdzięcznością korzystam z tego że mogę się na nim oprzeć i nie muszę martwić się o wiele spraw.

  1. Zawsze ktoś na mnie czeka w domu.

Mój mąż jest typem domatora. Raczej nie wychodzi popołudniami i dość wcześnie kończy pracę dlatego praktycznie zawsze kiedy wracam on jest już w domu. Może nie jest to bardzo ważne, ale jest to zwyczajnie miłe, że otwiera mi drzwi i czeka na mnie z uśmiechem na ustach.

  1. Codziennie czeka nam mnie świeża porcja ciekawostek i kawałów.

Ukochany Programista jest bardzo ciekawą świata osobą, mnóstwo czyta, większość swojego wolnego czasu spędza dowiadując się czegoś nowego. Wieczorami streszcza mi najciekawsze informacje, dzięki temu i ja się rozwijam. Dodatkowo Ukochany robi coś specjalnie dla mnie – codziennie wyszukuje nowy kawał żeby mnie rozśmieszyć. Czyż to nie urocze?

  1. Codzienna porcja czułości

Nie trzeba tu wielu słów. Obdarzamy się nawzajem dużą ilością czułości i jest to dla mnie bardzo ważny element naszego związku. Najlepsza metoda odpoczynku dla mnie, to chwila wytchnienia w objęciach mojego męża.

  1. Mam wspaniałego męża

Może jeszcze nie wspominałam ale tak naprawdę to że lubię bycie żoną jest możliwe tylko dlatego że mam przy boku cudownego człowieka. Łatwo jest być miłym, uśmiechniętym i spokojnym kiedy ma się obok dokładnie taką osobę. Myślę że druga osoba często jest takim lustrzanym odbiciem nas samych, papierkiem lakmusowych naszych zachowań i nastrojów. Wszystko jest prostsze kiedy obok nas jest osoba którą naprawdę lubimy. Lubię być żoną, ponieważ  lubię, kocham i szanuję mojego męża. Gdyby nie on, to nie było by możliwe.

Wpis powstał w ramach akcji Tydzień Małżeństwa w Internecie

  • Powiem Ci, że mnie zainspirowałaś, bym się sama zastanowiła nad moim powodami, że lubię być żoną, bo bardzo lubię być żoną 😀 Dzięki!

  • To bardzo urocze i cudne powody :)) To prawda – w małżeństwie można dopatrzyć się naprawdę pięknych rzeczy 🙂 I to jest najcudowniejsze. Że nawet jak pada deszcz, to i tak za chwilkę wyjdzie słońce. A we dwoje zdecydowanie fajniej iść przez życie 🙂

  • Wiesz, że wpis o powodach, dla których lubię być żoną mam na liście „to do” niemal od początku istnienia bloga? 🙂 Czytając Twój, pomyślałam, że w dużej mierze faktycznie to zależy od męża – jak się ma fajnego to i lubi się być jego żoną. 🙂

    • Klara

      To może najwyższa pora 🙂 Bardzo chętnie o tym przeczytam.

Comments are closed.